Blog o fotografii komunikacyjnej

RAW, czy JPEG

RAW oraz JPEG to 2 najpopularniejsze formaty zapisu zdjęć na karcie pamięci. O ile JPEG to format każdemu dobrze znany to o RAWach nie każdy jeszcze słyszał. Jest to format odpowiadający negatywowi w fotografii analogowej, więc zawiera dużo więcej informacji o obrazie. Aby tak zapisane zdjęcie można było skompresować do popularnego JPEG, należy je wywołać. I nie chodzi tu wcale o drukowanie obrazu, a o otworzenie RAWa w jednym z programów do tego przeznaczonych, ewentualna korekcja zdjęcia oraz zapisanie go do JPEG.

Niestety nie wszystkie cyfrowe aparaty fotograficzne zapisują zdjęcia w obu formatach. Zapis w RAWach zarezerwowany jest dla lepszych cyfrówek oraz lustrzanek. Mimo to można kupić już za kilkaset złotych aparat z tą opcją – np. Panasonic Lumix FZ28. Jednak także ci, którzy mają sprzęt obsługujący RAWy, w ogóle ich nie używają. Postaram się pokazać, że jednak warto.

Główną zaletą cyfrowych negatywów jest duża możliwość odzyskiwania szczegółów z ciemnych oraz jasnych partii zdjęcia. Miejsca na obrazie, które są zbyt jasne lub zbyt ciemne, przy obróbce JPEGa uległyby tylko nieznacznej poprawie i to przy pogorszeniu jakości. Natomiast na etapie wywoływania RAWa zdjęcie może ulec wielu modyfikacjom jasności bez utraty jakości.

Oczywiście modyfikacje te mają swoje granice i nie pomogą wiele w przypadku przepalonego fragmentu nieba np. przy zdjęciu pod Słońce.

Kolejną cechą RAWów jest możliwość regulowania i korygowania balansu bieli na etapie wywoływania. W JPEGach duże zabawy z kolorami także mogą doprowadzić do pogorszenia jakości obrazu.

Inna zaleta cyfrowych negatywów jest pośrednia. Otóż jeśli robiliśmy nasze zdjęcia w JPEGach, przychodzimy do domu, zrzucamy je na komputer, obejrzymy może raz i tyle. Jeśli zdjęcie musimy jeszcze wywołać to mimo, że na pierwszy rzut oka nie wymaga ono większych poprawek, dokonamy jego podstawowej obróbki jak np. wykadrowanie, wyostrzenie, prostowanie, czy odszumienie (nad którym w RAWach mamy większą kontrolę co przekłada się na lepsze efekty). Taką fotkę ogląda się potem po prostu przyjemniej.

Przedstawiłem format RAW tylko od pozytywnej strony, ale oczywiście posiada on także i wady. A dokładniej są to 2 wady. Pracochłonność i duża objętość pliku. Jeśli z jednego dnia przynosimy 150 zdjęć i po wyrzuceniu tych nieciekawych zostaje nam 100 to i tak jest to co najmniej kilka godzin pracy w programie do wywoływania. Jeśli robimy kilkaset ujęć tygodniowo to ciężko się z tym wyrobić. Dlatego ja zazwyczaj wywołuję tylko te zdjęcia, które są mi do czegoś potrzebne, które chcę wrzucić do sieci lub co do których mam pomysł na fajną obróbkę. Resztę po prostu przeglądam w RAWach. Jeśli chodzi o objętość pliku to jest ona kilkakrotnie większa niż w przypadku JGEGów. Przez to na karcie pamięci, czy dysku twardym zmieści się mniej fot. Można to jednak obejść kupując pojemniejsze karty oraz usuwając RAWy z dysku po ich wywołaniu.

Moje podsumowanie będzie podobne jak w przypadku wpisu o trybach PASM. To, który sposób zapisu zdjęć wybierzemy zależy od tego, czy bardziej zależy nam na czasie i wygodzie, czy na większej kontroli nad finalnym obrazem. Jeśli jednak zostaniemy przy JPEGach to radziłbym zmienić czasem format w sytuacjach trudnego oświetlenia. W większości aparatów „dwuformatowych” mamy do dyspozycji jeszcze hybrydę w postaci zapisu jednocześnie JPEGa i RAWa. Trzeba jednak liczyć się wtedy z zajmowaniem większej pojemności przez jedno ujęcie oraz z wolniejszymi seriami zdjęć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s