Blog o fotografii komunikacyjnej

Co nieco o trybach PASM

Większość początkujących fotografów używa w swoim aparacie trybu automatycznego. Pozwala to robić poprawnie naświetlone zdjęcia bez wiedzy na temat tzw. parametrów ekspozycji, czyli czasu naświetlania, przysłony oraz czułości ISO.  Używanie trybu automatycznego potrafi jednak wpędzić w fotografa w pułapki takie jak:

  • pojazd, który został uchwycony w trakcie ruchu, na zdjęciu jest poruszony i niewyraźny
  • cały kadr jest poruszony
  • automatycznie dobrana czułość była za wysoka i zdjęcie jest zaszumione
  • pomiar światła skupił się na niebie przez co obiekt, który nas interesuje, jest niepoprawnie naświetlony

W sieci znaleźć można wiele opisów na temat tego, czym są parametry ekspozycji i jakie są między nimi zależności. Ja jednak postaram się nie wdawać w szczegóły i omówić temat na tle fotografowania pojazdów.

Kontrolę nad parametrami ekspozycji dają nam 4 tryby (tzw. PASM), które posiada każda lustrzanka, większość „małpek” oraz część zwykłych cyfrówek. Te tryby to:

  • P – tryb półautomatyczny, gdzie sami ustalamy ISO, a pozostałe 2 parametry dobierane są automatycznie
  • A – priorytet przysłony, gdzie ustalamy przysłonę i ISO, a czas naświetlania dobiera się automatycznie
  • S – priorytet migawki, gdzie ustala się czas naświetlania i ISO,  a przysłona dobierana jest automatycznie
  • M – tryb manualny, gdzie wszystkie parametry ustalamy sami

W dobrych warunkach oświetleniowych tryb półautomatyczny wystarczy, aby zdjęcie było poprawnie naświetlone, a dodatkowo nie zaskoczy nas błysk flesza ani duża ilość szumu. Priorytet przysłony dotyczy głębi ostrości i właściwie przy fotografii komunikacji jest niepotrzebny. Co innego priorytet migawki. To właśnie od czasu naświetlania zależy, czy pojazd lub całe zdjęcie nie będzie poruszone. Jeśli nie jesteśmy podparci, aparat nie jest zamocowany do statywu ani nie posiada stabilizacji obrazu to czas naświetlania dający nieporuszony obraz to czas krótszy od przedziału ok. 1/40 sekundy  dla szerokich kątów (krótkich ogniskowych) do ok. 1/400 sekundy dla małych kątów (długich ogniskowych). Jeśli używamy średniej ogniskowej (np. 80 mm dla lustrzanki APS-C) to najdłuższy czas naświetlania będzie zawierał się w tym zakresie i dla tej ogniskowej wynosił ok. 1/100 sekundy. Oczywiście krótsze czasy naświetlania takie jak 1/400, czy 1/600 sekundy upewnią nas w otrzymaniu nieporuszonego obrazu i jeśli pozwalają na to warunki świetlne to lepiej ich używać. Jednak nie można też przesadzić, aby zdjęcie nie było zbyt ciemne lub dobrana przysłona zbyt niska (np. f/3.5). Co z poruszonymi na zdjęciu pojazdami? Tutaj nie ma żelaznych reguł. Wszystko zależy od oświetlenia, prędkości pojazdu, odległości od niego oraz kierunku ruchu. Najniekorzystniejszy układ jest wtedy kiedy stoimy blisko, a pojazd porusza się w kierunku prostopadłym do osi zdjęcia (czyli po prostu jest do nas ustawiony bokiem). Jeśli pojazd dodatkowo porusza się szybko to potrzebny czas naświetlania  do zamrożenia jego ruchu może wynosić nawet 1/1000 sekundy.  Na zdjęciach widać jak zmiana czasu naświetlania na ponad dwukrotnie mniejszy pozwoliła uniknąć poruszenia Mercedesa. Dodatkowo widać inną zależność, a mianowicie większą trudność w trafieniu w wyświetlacz przy krótszych czasach naświetlania. Najlepiej zrobić wtedy kilka ujęć dla pewności. Właściwie to zawsze lepiej zrobić kilka ujęć dla pewności 🙂 To na szczęście jest darmowe.

Czas naświetlania 1/160 s

Czas naświetlania 1/400 s

 

 

 

 

 

 

Wszystkie 3 opisane wyżej tryby mają pewną wadę. Co najmniej jeden parametr ekspozycji zależy od pomiaru światłomierza. W dobrych warunkach oświetleniowych (np. gdy mamy Słońce za plecami) światłomierz działa zazwyczaj w porządku. Ale w trudniejszych warunkach może zawieść. Jaka jest na to rada? Wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć używać trybu manualnego. Pełna kontrola nad parametrami zrzuca odpowiedzialność za dobrze naświetlone zdjęcie tylko i wyłącznie na nas. Jak już pisałem, o zależnościach  między parametrami można znaleźć wiele informacji, więc nie będę się o tym rozpisywał, a jedynie dorzucę link do poradnika. Dorzucam także link do 2 symulatorów, gdzie możemy oglądać efekty kombinacji parametrów. Raz dwa. Ale oczywiście symulatory nie zastąpią obycia z prawdziwym aparatem i trzeba wykonać setki zdjęć zanim dobrze wyczuje się parametry oraz będzie się je ustawiać z głowy dla danych warunków oświetleniowych. A za nim tak się stanie? Ustawiamy parametry, robimy zdjęcie, wyszło za ciemne, to np. zwiększamy czas naświetlania, cyk, jeszcze za ciemne, to zmniejszamy wartość przysłony, cyk, dobre!  Jeśli chodzi o ustawianą przysłonę to zazwyczaj powinna się ona zawierać w przedziale od f/5.6 do f/8, ponieważ w tym przedziale zdjęcie jest ostre, a nie wymaga dłuższych czasów naświetlania.

Skomplikowane to wszystko? Na początku pewnie tak. Czy tak naprawdę warto używać zawsze trybu manualnego? Tutaj zdania są podzielone. Osobiście używam go zawsze, ale znam fotografów, którzy używają głównie trybu półautomatycznego. Z prostego powodu. Jest to po prostu wygodniejsze. Nie trzeba co chwilę zmieniać parametrów w zależności od chwilowych warunków świetlnych. Jeśli chodzi o poprawne naświetlenie zdjęcia to pewne udogodnienie mają właściciele aparatów posiadających wizjer cyfrowy. Patrząc przez niego od razu wiemy jak będzie wyglądać wykonane zdjęcie z aktualnymi parametrami ekspozycji, które zostały pomierzone lub ustawione przez fotografa.  Nie musimy więc robić zdjęć, aby korygować ekspozycję. Do tej pory uważam to za największą zaletę mojego starego Fujifilma S5800.

Decyzję na temat tego jakiego trybu używać, każdy musi podjąć sam. Jednak jeśli zdecydujemy się nad tryb półautomatyczny to doradzałbym przełączanie się czasem na manual jeśli warunki są niekorzystne (zdjęcia przed zmierzchem lub pod Słońce). To pozwoli nam uniknąć tych paskudnych poruszeń. A co jeśli nasz aparat w ogóle nie posiada trybów PASM? Cóż, doradzam wtedy po prostu kupno nowego sprzętu. Nie musi być to lustrzanka.  Tania małpka to wydatek ok. 300 zł.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s